ROZDZIAŁ SZÓSTY

powie mu prawdy, nigdy więcej się na to nie zdobędzie. Czuła
nóg. Krew zaczęła krążyć w nim ze zdwojoną prędkością. Ta
Było jej ono potrzebne, gdy tego wieczoru ujrzała swoje odbicie
- Daj mi kluczyki, to zaniosę rzeczy do twojego pokoju - powiedział, a
- Zaczęła, gdy Sarah Anne odeszła.
- Kiedy zorientowałeś się, że wydział wewnętrzny cię namierzył, pogrążyłeś, według niego, kumpli, byle ratować własny tyłek. Poszedł na współpracę z tobą, bo groziłeś jemu i jego rodzinie. Oczywiście nie miał nic do stracenia, skoro otrzymał gwarancję, że nie będzie za nic odpowiadał.
Podszedł do niej. Podszedł za blisko.
Wiedział, Ŝe nie powinien był jej całować, źle się stało, ale, na litość boską, teraz
ukochanej mamy, to jeszcze na dodatek poprzednia niania dokuczała
której nie chciała mu wyjawić...
i właśnie kucałam za krzakiem, kiedy Willow przechodziła
- Dobranoc, Alli.
- Ale już mniej - wyszeptała. - Odkąd ty przyjechałaś do
i uznałam, że macie prawo znać prawdę. Nie powinnam była


Nie, chciał, by Clark wiedział, kto i dlaczego go zabija. Pragnął zobaczyć

widać było bujny czarny zarost. Tylko jedno określenie przyszło Alli na myśl: pełen
- Nie wierzę ci.
- Wciąż nie wiem, czemu Lizzie tak bardzo chce poznać

tak? Czyżby miał na jej punkcie obsesję?

sama cierpiała na bezsenność i zaglądała do niej parę razy w
wsadziła je w maszynkę do mięsa. Próbowała zgiąć palce i aż syknęła z
– Tak, i dlatego schowałem go w kasie. Uznałem, że będzie tu najbezpieczniejszy.

i świetnie wiedziała, jak ciężko jest dorastać, nie mając jednego

ją. Gdy zapytała Laurę, dlaczego tatuś jej nie chce, wściekłość
naprawić!
-A co z rodziną twojej żony?